Treść W salonie pani de Grandlieu gospodyni rozmawia z przyjacielem domu, adwokatem Derville. Opowiada mu o miłości swojej córki Kamili do Ernesta de Restauda. Pani de Grandlieu nie popiera tego związku; uważa matkę Ernesta za kobietę skrajnie rozrzutną, a w dodatku uwikłaną w romans z Maksymem de Trailles. Derville jest jednak przeciwnego zdania, zwracając uwagę na majątek Ernesta i przypominając o tym, że to pieniądze odgrywają główną rolę w Paryżu. Następnie opowiada historię ze swojej młodości, kiedy jego sąsiadem był lichwiarz, holenderski Żyd nazwiskiem Gobseck. To pożyczka od niego bardzo pomogła mu zostać adwokatem, a obserwacje odwiedzających Gobsecka osób wiele nauczyło młodego Derville’a na temat życia w Paryżu. Poznał m.in. prawdziwą historię pani de Restaud: hrabina zrujnowała swojego męża dla kochanka, Maksyma de Trailles, doprowadzając w końcu hrabiego do śmierci wyznaniem, że dwójka dzieci, które uważał za swoje, pochodzi ze związku pozamałżeńskiego. W tym czasie Gobseck był już faktycznym właścicielem większości domniemanej fortuny Restaudów. Hrabia, umierając, przekazał większość ocalałego majątku jedynemu własnemu synowi, Ernestowi, jednak nie wydziedziczył całkowicie dzieci swojej żony.