Szwadron podczas tej walki poniósł straty, a następnie przez Rudę Maleniecką wycofał się kłusem za rzekę Czarną wioząc kilku rannych na taczankach i konno. Tuż przed zmrokiem, po przejściu ostatniego patrolu kawaleryjskiego przez przeprawę żołnierze I batalionu 163 PP wysadzili most i przystąpili do obrony na linii rzeki.
Po południu 6 września w wyniku walk oddziałów 3 DP Leg. z 3 DLek, polskie zgrupowanie musiało opuścić swoje pozycje nad rzeką Krasną i wycofało się w kierunku Bliżyna. W związku z tym jako rozpoznanie został wysłany w ten rejon jeden z patroli kawalerii dywizyjnej.
Późnym wieczorem 6 września od patroli kawalerii dywizyjnej napłynęły dwa meldunki. Jeden z nich informował dowódcę 36 DP o położeniu oddziałów Wileńskiej BK i batalionów 41 i 76 PP w lasach na wschód od Sulejowa. Nie stwierdzono też ruchów wroga w kierunku Końskich. Podobnie przedstawiała się sytuacja w okolicy Stąporków – Krasna.
7 września, kiedy oddziały 36 DP przygotowywały się do walki na przedpolach Końskich, kawaleria dywizyjna otrzymała rozkaz ubezpieczania dywizji z kierunku północnego. Zgodnie z rozkazem zajęła, więc pozycje pod miejscowością Barycz.