Szlak przemarszu oddziałów mongolskich znaczony był zniszczeniem i krwią miejscowej ludności.
W odpowiedzi na działania zaczepne, które oddziały Bajdara przeprowadzały w styczniu, książęta polscy zarządzili mobilizację. Najsprawniej i najszybciej została ona przeprowadzona w ziemi sandomierskiej i krakowskiej. Pozwoliło to polskiemu rycerstwu w czasie lutowej akcji Mongołów, na skoncentrowanie sił pod wodzą wojewody krakowskiego Włodzimierza w rejonie Miechowa. Obecność sił polskich zmusiła zagony mongolskie do odwrotu w kierunku Sandomierza. Wojewoda krakowski udał się w pogoń za siłami mongolskimi, doprowadzając do walnej bitwy pod Turskiem, która jednak skończyła się klęską Polaków. Po tym zwycięstwie oddziały mongolskie wycofały się wzdłuż lewego brzegu Wisły do Sandomierza. Linię Wisły siły mongolskie przekroczyły na wysokości Sieciechowa, skąd nie niepokojone powróciły w rejon pierwotnej koncentracji.