W 1942 U-552 brał udział w zwalczaniu żeglugi u wschodnich wybrzeży USA. Podobnie jak inne niemieckie okręty podwodne, odnosił znaczne sukcesy z powodu braku przeciwdziałania przeciwnika – podczas 3 rejsów w pierwszej połowie 1942 roku zatopił 13 jednostek. 2 kwietnia dokonano nocnego ataku na stary parowiec SS „David H. Atwater”. Jednostka, ostrzelana bez ostrzeżenia z działa i broni przeciwlotniczej, szybko zaczęła tonąć. Pociski zabijały marynarzy opuszczających pokład, trafiały w tratwy ratunkowe i znajdujących się na nich rozbitków; przeżyło jedynie 3 z 27-osobowej załogi. Nie jest jasne czy ostrzelanie tratw był zamierzone czy też było niezamierzoną konsekwencją nocnego ataku.

Po kolejnych dwóch patrolach (zatopiono 4 statki) oraz dokonaniu napraw uszkodzeń spowodowanych przez wzburzone morze, awansowanego Toppa zastąpił Kapitänleutnant Klaus Popp.

W późniejszym okresie, podobnie jak cała U-Bootwaffe, U-552 nie odnosił już spektakularnych sukcesów. Odbywał rejsy bojowe u wybrzeży Hiszpanii, Portugalii i Afryki; skierowany do działań przeciwko siłom inwazyjnym w Północnej Afryce (operacja Torch), nie zdołał pokonać Cieśniny Gibraltarskiej.