Płaci jedynie za ich użycie (każdorazowo, w formie abonamentu bądź w dowolnym udostępnionym przez usługodawcę trybie), a dostęp do nich uzyskuje na żądanie.
Minusem jest to, że klient nie może dokonać zmian w aplikacji, nie ma również wpływu na jej rozwój (a przynajmniej nie w stopniu decydującym). Chmurę tego typu udostępniają między innymi Google (Google Workspace), Salesforce (system ), Microsoft (Outlook, Windows Live, OneDrive), czy Comarch (program Comarch ERP Optima).
Kwestie prawne Dystrybucja programu w modelu nie wiąże się zazwyczaj z koniecznością zawierania umowy licencyjnej, gdyż jego użytkownik nie wkracza najczęściej w zakres praw autorskich (art. 74 ust. 4 pkt. 1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.). Sytuacja taka występuje, gdy przy udostępnianiu oprogramowania nie dochodzi do jego powielania w komputerze odbiorcy. Jeżeli do kopiowania dochodzi – użytkowanie programu w modelu wchodzi w domenę praw autorskich, a co za tym idzie, wymagana jest licencja. Zagadnienie to istotne jest przede wszystkim ze względu na kwestie rozliczeniowe – wydatki na licencję powinny być amortyzowane, natomiast wydatki na usługę na bieżąco pomniejszają przychód.