W latach 20. XX w. „Aquitania” stała się jednym z najbardziej popularnych liniowców na trasie północnoatlantyckiej. Razem z Mauretanią i Berengarią nazywana była Wielką Trójką. Z czasem „Aquitania” stała się jednym z najbardziej dochodowych liniowców w tym zestawie i w ogóle w historii. Amerykańskie ograniczenia imigracji na początku lat dwudziestych zakończyły wiek masowej emigracji z Europy, ale ocean nadal pozostał głównym szlakiem transportowym między kontynentami, dlatego linie transoceaniczne przetrwały, a nawet przekraczały swoje przedwojenne rekordy.
Po krachu giełdowym w 1929 wiele statków zostało dotkniętych przez jego katastrofalne skutki. „Aquitania” znalazła się w trudnej sytuacji. Drastycznie spadła liczba pasażerów. W tej sytuacji Cunard przeznaczył „Aquitanię” do obsługi tanich wycieczek morskich, które okazały się udanym pomysłem, zwłaszcza dla Amerykanów, którzy wypływali w rejsy przede wszystkim dla alkoholu tu serwowanego bez ograniczeń, ze względu na pełną prohibicję w Stanach.