Stało się tak mimo złożenia przez Sobolewskiego samokrytyki i ujawnienia szczegółów jego biografii wojennej w grudniu 1951 roku.
W tym ostatnim ze swoich życiorysów Sobolewski podał, że w lipcu 1942 uciekł wraz z bratem Henrykiem z getta i ukrywał się na Marymoncie u znajomego Jana Małkowskiego. Następnie wyjechał z Warszawy do Węgrowa, skąd jednak wkrótce powrócił w związku z likwidacją tamtejszego getta. W grudniu 1942 wraz z bratem zdecydowali się ponownie wejść do getta w poszukiwaniu reszty rodziny. W związku jednak z jego likwidacją uciekł z niego ponownie w 1943 roku i schronił się przy pl. Dąbrowskiego u kobiety o nazwisku Otrębska, gdzie mieszkał pracując do końca roku. Za pośrednictwem poznanego Leona Wąsika nawiązał kontakt z partyzantką AK-owską i opuścił Warszawę w połowie sierpnia 1944 roku, w czasie trwającego powstania. Znalazł się następnie w oddziale partyzanckim „Wicher” (część 25p AK) i działał w okolicach Piotrkowa, Opoczna, Tomaszowa Mazowieckiego, przyjmując pseudonim "Gołąb". W tej relacji Sobolewski podaje, że zorientowawszy się o antysemickiej i antykomunistycznej postawie oddziału postanowił z niego uciec po kilku dniach, został jednak złapany, a po trzech tygodniach przywrócony do służby bez broni. Ponowną próbę ucieczki podjął w czasie starcia z Niemcami we wrześniu.