W 1848 otrzymał probostwo parafii św. Zygmunta w Szydłowcu. W czasie urzędowania w Szydłowcu starał się podnieść autorytet i prestiż społeczny probostwa. Szczególnym poważaniem nowy administrator cieszył się wśród miejscowej szlachty i ziemiaństwa. Znajomości i poparcie ziemiaństwa w dużym stopniu zaważyły o objęciu przez niego w 1852 posady sędziego pokoju okręgu szydłowieckiego. Marszałek szlachty guberni radomskiej Edward Niemojewski, proponując objęcie przez proboszcza urzędu, następująco motywował ten wybór:
Podobną sympatię zyskał wśród mieszkańców Szydłowca, dla których był autorytetem i przywódcą duchowym. Osobowość księdza sprzyjała zażegnywaniu konfliktów, jakie sporadycznie pojawiały się między proboszczem a wiernymiArchiwum parafialne w Szydłowcu, dokumenty luźne, List marszałka szlachty guberni radomskiej E. Niemojewskiego do księdza Juszyńskiego z 9 sierpnia 1852: „Potwierdza to przykład sporu dotyczącego spłacania dziesięciny przez mieszkańców Świerczka, który szybko ułagodzony został zawarciem odpowiedniej umowy. Zmierzając do całkowitego uregulowania spraw związanych z opłatą dziesięciny, jaką pobierano od mieszkańców Szydłowca, w styczniu 1858 roku dokonano nowego przeliczenia, ustalając jej wysokość na 232 rubli i 50 kopiejek czyli 2 ruble 40,5 kopiejek za korzec żyta”.