Według Gizberta-Studnickiego niektóre stwierdzenia Morawskiego wywołały wśród uczestników konferencji konsternację, szczególnie stwierdzenie dotyczące tego, że rząd jest przeciwny homoseksualistom: „Przypuszczam, że w Anglii tego rodzaju stwierdzenie po prostu jest horrendalne”.

Po wystąpieniu w Oksfordzie Biuro Prasowe UMK wydało komunikat, że Lech Morawski nie jest pracownikiem naukowym tej uczelni, a Rada Wydziału Prawa i Administracji UMK przyjęła uchwałę wyrażającą oburzenie z powodu jego wypowiedzi. Dziekan wydziału „w trosce o pozbawiony emocji finał przewodu doktorskiego” oraz z powodu groźby braku kworum odwołał zaplanowaną obronę rozprawy doktorskiej jego doktoranta. 19 czerwca 2017 Lech Morawski nie wziął udziału w drugim terminie obrony, co uniemożliwiło jej przeprowadzenie. W przesłanym Polskiej Agencji Prasowej oświadczeniu napisał, że jego nieobecność „jest efektem dyskredytującej jego osobę i obraźliwej w swojej treści uchwały podjętej przez Radę Wydziału Prawa i Administracji UMK”.