Była to antologia wierszy autorstwa między innymi: Romualda Mieczkowskiego, Wojciecha Piotrowicza, Henryka Mażula, czy Sławomira Worotyńskiego, autorów w różny sposób związanych z „Czerwonym Sztandarem”A. Srebrakowski, Sponad Wilii cichych fal, „Kurier Polonijny” 1989, nr 2, s. 8.. W redakcji pracowali także inni znani dzisiaj polscy poeci z Wilna, jak na przykład Józef Szostakowski.
Przez lata, dzięki temu, że dziennik był organem KC KPL, dziennikarze „Czerwonego Sztandaru” mogli interweniować w sprawach ważnych dla polskiej społeczności na Litwie. Wykorzystywano do tego między innymi listy do redakcji nadsyłane przez czytelników. Mechanizm polegał na sprzężeniu – zatroskany obywatel zgłasza problem, gazeta partyjna interweniuje. W systemie funkcjonującym w ZSRR dawało to ogromne możliwości, pod warunkiem inteligentnego posługiwania się nadesłanymi tekstami przez dziennikarzy. W ten sposób w końcu lat 80. XX w. redakcja doprowadziła między innymi do wzrostu liczby polskich dzieci posyłanych do szkół z polskim językiem wykładowym. Cykl tekstów poświęconych budowie obwodnicy miejskiej przebiegającej obok cmentarza Rossa uratował przed zlikwidowaniem polski cmentarzyk wojskowy z 1922 roku na tak zwanej Nowej Rossie (Chodzi tu o drugą część cmentarza, a nie tą gdzie znajduje się Mauzoleum z sercem Józefa Piłsudskiego)A.