Podlegali bezpośrednio jego władzy i w świetle obowiązujących przepisów wykonywali swe funkcje na jego rozkaz.
Z końcem panowania Jana III Sobieskiego nastało rozprężenie w armii, które w konsekwencji w następnych latach przyczyniło się do jej powolnego upadku. Dopiero okres rządów Stanisława Augusta Poniatowskiego zwiastował lepsze czasy dla wojska. Powołano wówczas komisję nadzorującą armię w imieniu króla. Precyzyjniej określono procedury zwłaszcza aprowizacyjne i finansowe (żołd). Wydano nowe, oparte na przepisach niemieckich, artykuły wojskowe, które szczegółowo opracowywały całokształt służby i życia wojskowego. Nad przestrzeganiem tego prawa czuwali oficerowie sztabowi (lustratorzy). Zamierzenia te nie dały jednak oczekiwanych rezultatów. Na przeszkodzie stanęła bierność i apatia szlachty niedbającej o sprawy wojskowe oraz powszechny wówczas w Polsce brak poczucia odpowiedzialności społecznej. Brakowało też silnej, charyzmatycznej indywidualności, która ożywiłaby i urzeczywistniła przestrzeganie tych przepisów w samym wojsku.