Bogumiła Fiołek-Lubczyńska stwierdziła po seansie, że „my – widzowie – drętwiejemy w fotelach z rozpaczy i przerażenia”.

Daria Mazur zauważyła, że film Holland „zrealizowany został techniką niemal paradokumentalną, w sposób prosty, ascetyczny”. Jednocześnie zdaniem Mazur siermiężny wizerunek polskiej prowincji zostaje uzupełniony o fantazję dziecięcą. Zdaniem Mazur w świecie Holland jedynie dziecko głównej bohaterki ma szansę ocalenia niewinności, nawet w momencie opuszczenia przez matkę. Katarzyna Mąka-Malatyńska przyrównała Kobietę samotną do klasycznej tragedii, argumentując swą interpretację kulminacyjnym aktem zabójstwa. Marek Haltof porównał film Holland z dziełem Krzysztofa Kieślowskiego Bez końca (1984), wskazując jako czynnik je wiążący niezwykle ponury obraz rzeczywistości Polski.

Kobieta samotna była ceniona również za granicą. Reporter czasopisma „Cinéaste”, Lawrence Weschler, uznał film za „bardzo realistyczny”. Weschler zacytował wypowiedź jednego z widzów, który uznał film za „jeden z najlepszych, najbardziej poruszających filmów przeze mnie obejrzanych”. w recenzji dla „The New York Timesa” oceniła dzieło Holland jako „bolesny portret nie tylko pojedynczej osoby, ale i większych sił rządzących jej przeznaczeniem”.