Życie po wojnie Po wojnie wrócił do Polski i zaczął organizować życie sportowe po obu stronach Olzy. Chciał nawiązać do dawnych tradycji „siłackich”. Organizował akcje sportowe, mecze, fundował dyplomy i puchary. Z jego inicjatywy rodziły się takie pomysły jak rajdy górskie, mające spełniać rolę wychowawczą. Prowadził działalność sportową przy PZKO. Jego wychowankowie trzykrotnie triumfowali w zawodach regionalnych. Później trenował bokserów i zapaśników Piasta Cieszyn, Kolejarza Wodzisław, BBTS Bielsko i Slavoja Czeski Cieszyn. Z jego rad korzystali wspaniali trenerzy kadry narodowej: Feliks Stamm i Paweł Szydło. W podeszłym wieku postanowił poświęcić się turystyce górskiej. Kilka razy w roku organizował na Równicy, Baraniej Górze i Kozubowej tradycyjne biegi przełajowe, wyścigi kolarskie, zawody narciarskie, konkursy przeciągania liny i podnoszenia ciężarów. Sam wyznaczał trasy, dobierał sędziów, troszczył się o wyżywienie, napoje i nagrody dla startujących. Planował wybudowanie Ośrodka Starego Sportowca w Równicy. Tam też, w 30. rocznicę bitwy o Monte Cassino ustawił pamiątkowy krzyż, który jednak pracownicy Służb Bezpieczeństwa rozebrali. Sam także był narażony przez lata na liczne przykrości i szykany ze strony władz. „Bolko” nigdy nie wykorzystywał sportu w celach zarobkowych.