Pitchfork jest także widziany jako vortal mający negatywny wpływ na niektórych artystów niezależnych. Jak zasugerowano w The Washington Post w artykule z kwietnia 2006 roku, recenzje Pitchforka mogą mieć ogromny wpływ na popularność albumu, szczególnie jeśli był wcześniej dostępny tylko dla niewielkiej części słuchaczy lub był wydany poprzez niezależną wytwórnię płytową. Po miażdżącej recenzji płyty Travistan byłego lidera zespołu The Dismemberment Plan – Travisa Morrisona album odnotował bardzo duży spadek sprzedaży i przestał być odtwarzany w radio. Z drugiej strony The Washington Post pisze, że poparcie przez Pitchfork wysokimi ocenami jest niezaprzeczalnie bardzo wartościowe.

Krytyka Wraz ze zdobywaną popularnością Pitchfork doczekał się też krytyki.

Powszechny zarzut mówi, że dziennikarstwo strony cierpi na jednostronny widok na muzykę niezależną, faworyzując lo-fi i mało znany indie rock, a powierzchownie traktując inne gatunki muzyczne. Kolejny mówi, że opinie strony wyglądają na „hipsterowskie”, mające na celu zmieniać muzyczne trendy, często mówiąc otwarcie czytelnikom o tym, co jest „cool” i „uncool”, i pozwala kreować duży szum wokół wybranych scen muzycznych (takich jak „dance punk” czy „freak folk”), a także wykonawców (takich jak Sufjan Stevens i Arcade Fire).