Zgodnie ze strategicznym założeniem aliantów, dla wsparcia Overlord miało nastąpić odciążające lądowanie w południowej Francji. By można je było przeprowadzić, należało wydzielić część sił z sił alianckich we Włoszech. W rezultacie wycofano VI Korpus, który stał się zalążkiem amerykańskiej Siódmej Armii, którą zaczęto formować w celu lądowania we Francji (Operacja Dragoon). Francuski Korpus Ekspedycyjny również został wycofany, by na jego bazie stworzyć Pierwszą Armię francuską, która również miała wziąć udział w Operacji Dragoon. W ciągu dwóch miesięcy liczebność Piątej Armii zmalała z 250 000 do 150 000, czyli odpowiednika 9 dywizji. Wkrótce jednak nadciągnęły uzupełnienia zza oceanu i armię zasilił nowo powołany IV Korpus.
Niemcy utworzyli nową linię obronną na wysokości Pizy i Rimini. Wojska alianckie spędziły kolejną zimę nie będąc w stanie jej przełamać. Tym razem Piąta Armia utknęła w Apeninach, przy czym wiele z jej oddziałów znalazło się na znacznej wysokości, na pozycjach trudnych pod względem bytowym. Podczas tej zimy nastąpiła również zmiana dowództwa. Generał Clark objął dowodzenie XV Grupą Armii, a dowodzenie Piątej Armii objął, w jego miejsce, gen-por. Lucian Truscott.