Jednocześnie byli niemal rozrywani przez trzech najważniejszych producentów tamtych lat na wyspie: Sir Coxsone'a, Prince'a Bustera i Duke'a Reida, by akompaniować śpiewającym pod ich egidą wokalistom. W związku z tym większość pierwszych kompozycji zespołu (w tym utwór Prince Bustera pt. "Al Capone", który stał się prawdziwym hitem w Wielkiej Brytanii) sygnowana była nazwiskiem udzielającego się wokalnie wykonawcy.
W najmniej oczekiwanym momencie błyskawicznie zdobywający popularność zespół dotknęła tragedia. Muzycy grali podczas zabawy sylwestrowej w klubie La Parisienne w dzielnicy Harbour View. Brakowało wśród nich Drummonda, który postanowił zostać w domu; tej nocy, w nagłym ataku szału (od jakiegoś czasu cierpiał na zaburzenia psychiczne) zadźgał nożem swoją narzeczoną, tancerkę rumby i wokalistkę Anitę "Margueritę" Mahfood. W Nowy Rok puzonista został aresztowany i po uznaniu go przez sąd za niepoczytalnego, umieszczony w ośrodku odosobnienia Bellevue w Kingston, gdzie w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach zmarł w maju 1969 roku. Wydarzenie to nadwątliło spójność grupy, i tak już nadszarpniętą przez ambicjonalne konflikty wśród jej członków (zwłaszcza pomiędzy McCookiem i Alphonso).