Aż do 23 kwietnia 1918 r. ciągnęły się rozmowy o nabycie miejsca pod kościół. Wreszcie udało się wydzierżawić od Skarbu Górniczego na 99 lat parcelę nadającą się pod budowę kościoła. Pierwszy projekt kościoła przewidywał powstanie kościoła imponującej swoją wielkością i rozwiązaniem architektonicznym. Niestety projekt nie został zrealizowany z powodu sprzeciwu zarządu kopalni Delbruck, co motywowano prawnym zakazem stawiania, m.in. budowli sakralnych, na terenach objętych eksploatacją węgla. Jak podaje w swojej pracy Stanisław Starowicz, kopalnia zgodziła się partycypować w kosztach budowy nowego kościoła dopiero po zakończonej eksploatacji złóż węglowych w rejonie Kończyc. W wyniku kompromisu wyrażono jedynie zgodę na budowę kościoła prowizorycznego. W związku z tym ks. Knosała wraz z zarządem przygotował plany budowy prowizorycznej świątyni. Lecz wybuch I wojny światowej wstrzymał wszelkie prace. Udało się jedynie ustalić lokalizację kościoła, wykonać ogrodzenie oraz założyć ogród. Do pracy nad budową kościoła ks. kuratus mógł przystąpić dopiero po zakończeniu wojny w 1918 r. Ks. Knosała wynajął wówczas salę w restauracji Meyera, w której od tej pory zaczęto odprawiać msze święte. Jednocześnie ubiegał się o zezwolenie na budowę kościoła tymczasowego.