Urok tego miejsca dostrzegał również Józef Ignacy Kraszewski, który tam również często przebywał z racji pokrewieństwa z poprzednimi właścicielami, Urbanowskimi.
Działalność społeczna Mimo swojego belgijskiego pochodzenia uważał się za Polaka i tak wychował swoje dzieci. Od 1900 roku przez 17 lat radny w samorządzie ziemiańskim (oddelegowany z kurii polskiej), był m.in. prezesem komisji budżetowej, a przez 2 lata zastępował Iwana Kordera, który był prezesem. Pełnił funkcje również przez 3 lata radnego gubernialnego (delegat powiatu łuckiego) w guberni wołyńskiej, sprawował funkcję prezesa komisji przymusowego ubezpieczenia od ognia (oddelegowany z kurii polskiej). Pełnił przez prawie 10 lat funkcje okręgowego sędziego przysięgłego. Członek zarządu Towarzystwa Rolnego i Syndykatu w Łucku, którego prezesem był m.in. Szczęsny-Poniatowski. Działając jako radny wprowadził m.in. zmiany w kryciu dachów ze strzechy na dachówki, co zmniejszyło liczbę pożarów. Dopiero w 1908 udało się mu uzyskać obywatelstwo rosyjskie, a w 1918 wraz z odzyskaniem niepodległości obywatelstwo polskie.
W 1916 roku został przez władze carskie zesłany na Sybir do Permy, za pomoc legionistom.