Główne niemieckie natarcie zostało skierowane na sektor w miejscu połączenia 5. Armii z jej sąsiadem na południu, tj. 6. Armią. Obydwie Armie wysłały swoje wojska zmechanizowane w próbie powstrzymania wojsk niemieckich, jednakże bez sukcesu. Dowódca Frontu Południowo-Zachodniego, generał Michaił Kirponos, zdecydował się zatrzymać ten atak poprzez natarcie na flankę niemieckiej 1. Grupy Pancernej używając wszystkich dostępnych sił mobilnych – pięciu korpusów zmechanizowanych. Atak ten, wykonany w celu powstrzymania niemieckiego natarcia, zakończył się porażką, z powodu braku koordynacji działań pomiędzy poszczególnymi jednostkami radzieckimi oraz rzekomego dotkliwego braku w wyposażeniu, części zamiennych i radiostacjachPrzedwojenne plany przydzieliły cywilnej sieci telefonicznej główną rolę komunikacji. Erickson, 2003, s. 143.. Tymczasem generał Michaiłowi Potapowi, dowodzącemu w tym czasie 5. Armią, rozkazano 29 czerwca przeprowadzić kolejny atak na flankę 1. Grupy Pancernej z lasów w pobliżu Klewania. Podczas tych działań generał Kirponos zarządził odwrót większości wojsk swojego frontu na nową linię obrony położonej na starej granicy polsko-radzieckiejErickson, 2003, s. 167–168..