Na nie przejmującego się sprawą prezesa wyspy nakładano kolejne sankcje i wreszcie w lutym 2008 Unia Afrykańska zdecydowała się na rozwiązanie militarne. Tylko Francja sprzeciwiła się działaniom militarnym.
Przygotowania do inwazji W marcu 2008 setki żołnierzy sił Komorów, rozpoczęły lądowania na wyspie Moheli, która leży najbliżej Anjouan. lewo|280px|Lokalizacja Anjouan W Komorach
Na Moheli dotarło również 750 senegalskich żołnierzy, 500 tanzańskich, Libia zaoferowała wsparcie logistyczne; działania wsparła także Unia Afrykańska i Francja, której kolonią były niegdyś Komory. 3 marca 2008 nastąpił pożar statku komorskich sił morskich, zaopatrujący wyspy w paliwo. Przyczyna pożaru nie jest znana. 19 marca francuski helikopter rozbił się przy linii brzegowej Anjouanu.
Inwazja 24 marca 2008 pięć statków przewożących około 1500 żołnierzy, opuściło port w Fomboni, stolicy wyspy Moheli. Nad wyspą latały helikoptery, które zrzucały ulotki informujące mieszkańców o ataku i o niewychodzenie z domów. Mohamed Bacar stwierdził: Będziemy walczyć aż do śmierci. 25 marca 450 żołnierzy wylądowało na północy wyspy. Pierwsze strzały były słyszalne o 5 rano (GMT +3) na wyspie, w mieście Ouani, w pobliżu portu lotniczego i prezydenckiej rezydencji. W połowie dnia pałac prezydencki został opuszczony.