Analiza utworu wskazuje na występowanie u autora stanu manii. Narrator stawia się w pozycji nauczyciela z omniscjencją, który jest w stanie w patetyczny sposób odpowiadać nawet na najbardziej skomplikowane pytania (np. jak powstał świat?). Elementy te dają wrażenie urojenia wielkościowego. Odpowiedzi dawane przez narratora są pokrętne, zagmatwane i mają luźną konstrukcję logiczną, miejscami przypominają schizofazję, czyli tzw. sałatę słowną.
Fabula rasa jest dialogiem człowieka-Ja (egocentryka, jak wcześniejsi bohaterowie Stachury: Szerucki i Pradera) z człowiekiem-nikt, dla którego inspiracją są doświadczenia mistyczne mistyków chrześcijańskich i buddyjskich. Swojego człowieka-nikt autor stawia w jednym rzędzie z Buddą, Lao-tse i Jezusem.
W treści dzieła pojawiają się nawiązania do słów i poczynań Jezusa, którego, według Stachury, ludzie nie zrozumieli i przekręcili jego przekaz. Cytuje m.in. w tym kontekście Ewangelię Tomasza (logion 7):
Źródła inspiracji i powinowactwo duchowe Stachura potwierdził w swoich ostatnich słowach, napisanych przed popełnieniem samobójstwa 24 lipca 1979: