W dalszym ciągu dużo podróżował, zwłaszcza do innych Świątyń Powietrza, ale także do Królestwa Ziemi, między innymi do Omashu, gdzie poznał swojego nieco ekscentrycznego przyjaciela – Bumiego. W związku z niepokojącymi posunięciami Narodu Ognia, sugerującymi wojnę, Nomadowie Powietrza poinformowali go, że jest Avatarem w wieku dwunastu lat (normalnie dzieje się to w wieku szesnastu lat).

Następnie, gdy już nauczył się podstaw bycia Avatarem, Aang miał zostać wysłany do Wschodniej Świątyni Powietrza aby nauczyć się reszty, z dala od Mnicha Gyatso. Gdy przypadkiem usłyszał o tym, uciekł na swoim latającym bizonie – Appie. Chwilę po ucieczce on i jego latający stwór natrafili na sztorm, zostali wtrąceniu do wody przez falę. Aang, by się ratować, wszedł w Stan Avatara i użył kombinacji magii wody z magią powietrza aby zamrozić siebie i Appę.