Na odcinku obrony 2 pp Leg. w Górach Borowskich 4 DPanc. pomimo kilku ataków prowadzonych przez batalion czołgów i 12 pułk strzelców zmotoryzowanych nie była w stanie przełamać polskiej obrony. Przez cały dzień toczyły się tu walki, a pozycje trzy razy przechodziły z rąk do rąk. Pomimo znacznych strat poniesionych przez oddziały polskie w ludziach i sprzęcie Niemcy nie zdołali przełamać polskiej obrony i ograniczyli się do ostrzału artyleryjskiego polskich pozycji.
5 września gen. Thommee chcąc zlikwidować niemieckie włamanie na styku armii Łódź i Prusy planował kolejne przeciwnatarcie na lewe skrzydło 1 DPanc. Do przeprowadzenia tej akcji utworzono dwie samodzielne grupy. W skład pierwszej z nich weszły: 2 kompania 2 Batalionu Czołgów Lekkich 11 Batalion Strzelców z Wołyńskiej BK bateria z 2 dak Wołyńskiej BK Grupa ta miała wykonać natarcie przez Wolę Krzysztoporską na las Wygoda i Jeżów. Druga grupa w składzie: 1 kompania 2 Batalionu Czołgów Lekkich 3 kompania 2 Batalionu Czołgów Lekkich Otrzymały rozkaz ataku na Siomki, Kisiele, Magdalenkę.