W roku 1937 Hanfstaengl otrzymał rozkaz wyjazdu na misję lotniczą do Hiszpanii i lądowania ze spadochronem na obszarze kontrolowanym przez hiszpańskich nacjonalistów. Jego zadaniem miał być udział w negocjacjach pokojowych, których celem było zakończenie hiszpańskiej wojny domowej. W czasie lotu przeczuwał, że planowany jest zamach na jego życie. Zapytał zatem pilota o więcej szczegółów na temat jego misji. Pilot zdradził, że Hanfstaengl miał być spuszczony nad terytorium kontrolowanym przez lojalistów, co oznaczałoby dla niego pewną śmierć. Stwierdziwszy problemy z silnikiem pilot postanowił wylądować na niewielkim lotnisku. Umożliwiło to Hanfstaenglowi ucieczkę.
Taka wersja wydarzeń została przedstawiona przez Alberta Speera w jego pamiętniku. Według niego misja Hanfstaengla była tylko wyszukanym żartem zaplanowanym przez Hitlera i Goebbelsa – karą dla Hanfstaengla za obrazę Führera „niestosownymi uwagami na temat ducha bojowego niemieckich żołnierzy na służbie” – wspierających frankistów w hiszpańskiej wojnie domowej.