Od zupełnego zniszczenia uchroniło go zdecydowane działanie nielicznych krośnian wyznania mojżeszowego, którzy ocaleli z pogromu II wojny światowej i w 1946 roku odwiedzili rodzinne miasto i odzyskali skradzione macewy.

Obecnie cmentarz żydowski jest jedynym śladem obecności Żydów w Krośnie. Położony jest na Zawodziu przy ulicy Seweryna Goszczyńskiego – brama na cmentarz znajduje się od strony ul. ks. Sarny. Na cmentarzu zachowało się około 250 macew w różnym stanie. Najcenniejszy jest pomnik Bernarda Münza z 1930 roku przypominający swym kształtem złamaną jabłoń. Na cmentarzu jest pochowany m.in. Abraham Dym – radny miasta Krosna z okresu międzywojennego.

Nie jest to duża nekropolia, a wynika to stąd, że w Krośnie nie było tradycji osiedlania się Żydów.