ticket), Podobnie jak w tradycji muzyki gospel, „koła miały się toczyć [dosł. obracać]” (ang. the wheels would keep on turning), Dobrodziejami finansowymi Underground Railroad byli „udziałowcy” (ang. stockholders)

William Still, nazywany „Ojcem Underground Railroad”, pomógł setkom niewolników uciec (zazwyczaj do 60 osób miesięcznie), czasem ukrywając ich we własnym domu w pensylwańskiej metropolii Filadelfii. Utrzymywał on przez cały czas dokładny rejestr z lapidarnymi informacjami biograficznymi, właśnie nacechowany częstym użyciem kolejowych przenośni. Pisywał listy do wielu ze swoich dawnych podopiecznych, często występując w roli pośrednika pomiędzy nimi a ich bliskimi, pozostawionymi na południu. Z czasem wydał swoje wspomnienia z tymi zapiskami, The Underground Railroad (1872).

Według Stilla, przesyłane wieści były zaszyfrowane słownictwem w taki sposób, żeby pozostały zrozumiałe tylko dla protagonistów tego przedsięwzięcia. Np. „Wysłałem via o czternastej cztery duże i dwie małe szynki” (ang. „I have sent via at two o’clock four large and two small hams”), oznaczało, że cztery dorosłe osoby z dwojgiem dzieci wysłano pociągiem z miasta Harrisburg do Filadelfii.