W listopadzie 1942 roku batalion przerzucono na Białoruś z zadaniem zwalczania sowieckiej partyzantki. Wasiura wziął udział w co najmniej sześciu operacjach przeciwpartyzanckich, podczas których zamordowano co najmniej 340 osób. To on dowodził faktycznie pacyfikacją Chatynia, która w polityce historycznej ZSRR urosła później do rangi symbolu niemieckich zbrodni popełnionych podczas okupacji Białorusi. Z zeznań świadków wynika, że dowodził również brutalnymi pacyfikacjami wsi Chmielewiczi, Koteli, Zarecze, Dalkowiczi, Nowa i Stara Wilejka, Osowa. W Nowej Wilejce miał zarządzić wykorzystanie mieszkańców w charakterze „żywych tarcz”; popędzono ich drogą zaminowaną przez partyzantów.

Świadkowie zeznawali, że Wasiura nie tylko kierował działaniami batalionu, lecz osobiście torturował i mordował prawdziwych lub domniemanych zwolenników ruchu oporu oraz żydowskich uciekinierów schwytanych w lasach. Świadkowie zeznawali, że na pewnej białoruskiej stacji kolejowej własnoręcznie zastrzelił młodocianego kieszonkowca. Znany był ponadto ze stosowania skrajnie surowych środków dyscyplinarnych. Był postrachem podkomendnych, których za różne przewinienia brutalnie bił i upokarzał.