Jednak posiadanymi nadwyżkami po mobilizacji alarmowej i napływającymi rezerwistami formowano zawiązki baterii i innych pododdziałów. Dokonywano rozśrodkowania broni, sprzętu i wyposażenia do przewidywanych miejsc formowania w Posłowicach, Dyminach, Czarnowie, Niewachlowie. 3 września uzyskano 70 koni z dyslokowanego Ośrodka Zapasowego Artylerii Lekkiej nr 7, które natychmiast przekazano do formującej się 7 baterii. Jako pierwszą utworzono improwizowaną o niepełnych stanach 5 baterię armat pod dowództwem por. Jana Jankowskiego. Z uwagi na 50% stan żołnierzy i braki koni, ukompletowano tylko 3 działony z jaszczami oraz minimalną obsadą zwiadu oraz łączności. Jednocześnie mobilizowano 4 i 7 baterię. Wysłana 4 września 7 bateria haubic osiągnęła stan osobowy oraz ukompletowania koni i taboru na poziomie 60%. 4 września po południu do Kielc napłynęły duże grupy rezerwistów z zachodnich rejonów kraju i zaczęto otrzymywać tabor i konie z komisji poboru koni. Zbiegło się to zarządzono ewakuacją garnizonu nocą 4/5 września. W godzinach nocnych 4/5 września pod dowództwem kpt. Władysława Borowika formowany III dywizjon haubic (baterie 8 i 9) z 8 działami opuścił Kielce, kierując się przez Łagów, Opatów do Sandomierza. Równolegle formujący się II dywizjon podjął marsz do miejscowości Jastkowice pod Rozwadowem, na prawym brzegu Wisły.