Rozpoczęły się represje wobec około 200 singapurskich Świadków Jehowy.

W roku 1992 aresztowano kilka osób pod zarzutem posiadania nielegalnych wydawnictw religijnych, zakazanych z mocy Ustawy o publikacjach niepożądanych. W roku 1994 Towarzystwo Strażnica wysłało do Singapuru prawnika, który wniósł do singapurskiego Sądu Najwyższego odwołanie, w którym zakwestionował zasadność zakazu. 8 sierpnia 1994 roku prezes Sądu Najwyższego w Singapurze oddalił apelację.

W lutym 1995 roku policja zorganizowała obławę na prywatne domy, w których odbywały się spotkania religijne. Zatrzymano 69 osób. Wszystkich przewieziono do aresztów śledczych, gdzie niektórych poddano całonocnym przesłuchaniom, wszystkich też oskarżono o uczęszczanie na zebrania Świadków Jehowy i posiadanie publikacji o treści biblijnej. Niektórych izolowano przez 18 godzin, uniemożliwiając im telefoniczne powiadomienia rodzin. Czworo z nich — obywateli Wielkiej Brytanii, Francji i Luksemburga — uwolniono od zarzutów, ale 64 obywatelom Singapuru wytoczono procesy, które odbyły się pod koniec 1995 roku i na początku 1996 roku. Wszystkich oskarżonych skazano. Spośród nich 47 – w wieku od 16 do 72 lat – nie zapłaciło grzywien sięgających tysięcy dolarów i odbyło kary więzienia od jednego do czterech tygodni.