W czasie gdy czambuły tatarskie pustoszyły ziemię krakowską, dwie duże kolumny sił mongolskich ruszyły w kierunku południowym. Pierwsza dotarła w rejon Podhala, gdzie stoczyła bitwę nad Dunajcem z miejscowymi góralami. Druga skierowała się w kierunku Starego Sącza celem jego zdobycia. Miasto dobrze przygotowało się do obrony, gromadząc duże zapasy żywności oraz wzmacniając obronę okolicznym rycerstwem i chłopstwem. Oblężenie Starego Sącza przedłużało się i nie przynosiło żadnych wymiernych efektów. W międzyczasie rezultat przyniosła wyprawa Leszka Czarnego na Węgry, gdzie udało się księciu krakowskiemu uzyskać pomoc króla węgierskiego. Na wyraźny rozkaz króla Władysława, węgierski wojewoda Jerzy z Sovaru zebrał dość znaczny oddział wojsk węgierskich i poprzez Kieżmark i Podoliniec ruszył pod Stary Sącz. Węgrzy, wspomagani przez siły polskie, zaskoczyli zupełnie wojska mongolskie i zadali im druzgocącą klęskę.
Przegrana wojsk mongolskich pod Starym Sączem była ostatnim epizodem podczas III najazdu mongolskiego na Polskę. W końcu stycznia 1288 po nieudanej wyprawie i bez żadnych sukcesów militarnych armia Nogaja wycofała się w rejon Rusi Czerwonej.