291–293..

Źródła ukraińskie wskazują, że sahryński oddział UNS posiadał 60 karabinów, natomiast polskie, że było ich 200, zaś liczba 60 odnosi się tylko do broni przekazanej przez Niemców na krótko przed 10 marca. Również polskie źródła twierdzą, że w rejonie cmentarza i cerkwi oraz na posterunku policji pomocniczej znajdowały się gniazda broni maszynowej. Polak mieszkający w Sahryniu, Jan Palenga, twierdził, że broń znajdowała się w każdym ukraińskim gospodarstwie we wsi.

Mariusz Zajączkowski uważa za nieprawdopodobne, jakoby ukraińscy partyzanci wznieśli w Sahryniu szczególnie rozbudowane fortyfikacje czy bunkry. Jego zdaniem za takowe konstrukcje wzięte zostały schrony lub podziemne kryjówki wykopywane przy domach, by ukryć się w razie ataku. Znajdowały się one zarówno przy domach ukraińskich, jak i polskich, w wielu wsiach w rejonie walk.