Antek został posłany do szkoły. W szkole jednak Antek niewiele mógł się nauczyć. Najczęściej bowiem dzieci były odsyłane do gospodyni profesorowej, aby pomóc jej w prowadzeniu gospodarstwa domowego. W końcu z braku funduszy na dalszą edukację w szkole Antek uczy się zawodu u kowala w sąsiedniej wsi. Zdolny chłopiec w lot uczy się wszystkiego na tej praktyce, po półtora roku potrafi już samodzielnie podkuć konia. To jednak nie podoba się właścicielowi kuźni: Antek miał się uczyć zawodu przez 6 lat, a dopiero potem miałby możliwość odejścia. Od tej pory chłopak pomaga w gospodarstwie kowala, nie mając prawa wejścia do kuźni. Antek postanawia więc zrezygnować z tej pracy, to samo może przecież robić w rodzinnym gospodarstwie.

Znowu ma czas, by strugać z drewna, ma też nowe narzędzia. Jego wyroby kupuje nawet szynkarz, a potem sprzedaje je po dużo wyższej cenie. Już jako młody, przystojny mężczyzna Antek zwraca uwagę młodej i urodziwej wójtowej. Również ona podoba się chłopakowi. Młodzieniec postanawia wyrzeźbić dla niej piękny krzyż. Przyjaciel domu stara się go nakłonić, żeby poszedł sobie w świat, wtedy lżej by się żyło matce chłopca. Antek postanawia podarować gotowy już krzyż wójtowej, lecz ostatecznie nie ma na to odwagi.