Jednocześnie z uderzeniem na Murowaną Oszmiankę, na Tołminowo uderzyła 13 Brygada „Nietoperza”. Realizując rozkaz mjr. „Tura” dowódca brygady musiał podzielić siły oddziału na dwie części. Jedna część osłaniała drogę Tołminowo–Murowana Oszmianka, druga, około 100 partyzantów, uderzyła w dwie kompanie litewskiego korpusu posiłkowego stacjonującego w Tołminowie. Nie udało się zaskoczenie. Wartownicy litewscy zaalarmowali śpiące kompanie. Mimo to atak uzyska powodzenie. Siła uderzenia była tak duża, że nieprzyjaciel nie potrafił zorganizować obrony i masowo poddawał się. Oficerowie litewscy nie zdążyli wydać rozkazów i zostali wzięci do niewoli. Zdobyto duże ilości broni i amunicji, sprzęt wojskowy, zapasy żywności i mundury.
Około 2.00 13 maja walki w Murowanej Oszmience i Tołminowie dobiegły końca. Całkowicie rozbito 4 kompanie w Murowanej Oszmiance i 2 kompanie w Tołminowie. W walce zginęło około 69 żołnierzy litewskich, przeszło 120 było rannych. Straty polskich oddziałów partyzanckich wynosiły 12 zabitych oraz około 20 rannych. Do jeńców zebranych na rynku w Murowanej Oszmiance przemawiał Komendant „Wilk”. W przemówieniu wyraził on pogardę dla sługusów hitlerowskich. Następnie jeńcy litewscy zostali rozmundurowani.