Zdobyto: 10 kb, 2 rkm, 2 skrzynie granatów, 6 skrzyń amunicji, 6 pistoletów, materiał sanitarny, papierosy i żywność. Strat własnych nie było. Po akcji brygada wróciła teren powiatu brasławskiego i operowała w rejonie Czeżuliszki–Wesołowo nieopodal Turmont. Tam zetknęła się z batalionem łotewskim. Otworzono ogień z moździerza.To wystarczyło, aby batalion łotewski zaprzestał przygotowania do ataku wycofał się z pola walki. Starcia polsko-łotewskie, należy w tym rejonie raczej do wyjątków. Do 23 czerwca brygada, zmieniając miejsca postoju, przeprowadzała szkolenie, rozbudowywała swe struktury, penetrowała teren.

Na posterunek policji niemiecko–litewskiej w Rymszanach uderzyła 4 kompania ppor. „Bociana”. Partyzanci nie mieli informacji, że posterunek został wzmocniony, a w wieży kościelnej umieszczono karabiny maszynowe. Bunkier nie został opanowany. a pluton wycofał się. Straty wyniosły dwóch zabitych i kilku rannych. Z nieudanej akcji wyciągnięto kilka wniosków szkoleniowych. Wszyscy uczestnicy stwierdzili, że w tego rodzaju akcjach zaskoczenie jest czynnikiem najważniejszym. Bez niego nie ma mowy o powodzeniu.