Terror "ludowy" Mimo takiego stanowiska króla, jego brat niedwuznacznie popierał ultrasów, którzy zorganizowali się w uzbrojone grupy odznaczające się noszoną zieloną kokardą (zielony był kolorem Karola X). Rojaliści znaleźli społeczne oparcie w tradycyjnie konserwatywnych regionach Wandei, Bretanii oraz Prowansji. Szczególnie krwawy przebieg miały wydarzenia w Marsylii, Tuluzie, gdzie z rąk uzbrojonych grup zginęło po kilkudziesięciu żołnierzy i oficerów, którzy ongiś przeszli na stronę Napoleona. Grupy te przyjmowały podniosłe nazwy i skomplikowaną symbolikę konspiracyjną.
Obok zorganizowanych grup atakujących konkretne osoby, miały miejsce również spontaniczne akty przemocy przeciwko bonapartystom. W Marsylii lud miejski zmasakrował grupę dawnych gwardzistów imperialnych. W Awinionie zamordowany został w ten sposób marszałek Brune, bohater czasów Cesarstwa; w Tuluzie generał Jean Ramel, wcześniej aktywny w walce przeciw rojalistom.