Moriarty jest zdolny pokrzyżować mu plany, gdyż, jak Holmes przyznaje, jest mu równy intelektualnie.
Holmes pyta Watsona, czy pojedzie z nim na kontynent, dając mu dziwne instrukcje, aby zatrzeć jego ślady na dworzec Victoria. Holmes nie jest do końca pewny dokąd pojadą, co wydaje się raczej dziwne Watsonowi. Holmes, przekonany, że był śledzony w drodze do domu przyjaciela, oddala się, schodząc po ścianie w ogrodzie na tyłach domu. Następnego dnia Watson wypełnia dokładnie instrukcje Holmesa i oczekuje go w wagonie pierwszej klasy, ale spotyka tam tylko włoskiego księdza. Wkrótce okazuje się, że to tylko przebrany za księdza Sherlock.
Kiedy pociąg odjeżdża z dworca, Holmes wypatruje Moriarty’ego na peronie, który wyraźnie próbuje zatrzymać pociąg. Holmes jest zmuszony podjąć działania, jako że Moriarty najwyraźniej śledził Watsona, pomimo podjęcia nadzwyczajnych środków ostrożności. On i Watson wysiadają w Canterbury i zmieniają plan podróży. Gdy czekają na inny pociąg do Newhaven, specjalny pociąg z jednym wagonem przejeżdża przez Canterbury, co przypuszczał Holmes. Jechał nim Moriarty, który wynajął go, aby prześcignąć Holmesa.