w Buzułuku, udało im się powrócić do kraju. Podczas swojego pobytu w Rosji Ludwik Konarzewski senior sporo malował, a widząc niedolę żyjących tam rodaków, zapragnął również stworzyć kompozycje malarskie, które mogłyby ich poruszyć i w pewnym stopniu pokrzepić. To w głównej mierze skłoniło go do namalowania trzech alegorii patriotyczno – religijnych. Oprócz nich z okresu tego zachowało się jeszcze kilka obrazów.
Opuszczenie miejsca internowania pod koniec 1919 r. z jednej strony umożliwiły, a z drugiej wymusiły na Konarzewskich, niepokoje związane ze skutkami rewolucji październikowej. Poprzez rozmaite, bardzo często dramatyczne wydarzenia, dotarli po tygodniach do Odessy, by stamtąd, dzięki pomocy miejscowych Polaków i polskich organizacji, poprzez tzw. „zieloną granicę” – na początku 1920 r. – przybyć do Lwowa. W poszukiwaniu pracy, Ludwik Konarzewski zatrzymał się początkowo w Lublinie, a następnie w Warszawie. Ostatecznie jednak napięta sytuacja militarna latem 1920 r. skłoniła Konarzewskich do wyjazdu na południe Polski. Małżonka artysty, mocno stęskniona za rodzinnymi stronami, nakłoniła go do przyjazdu na Śląsk Cieszyński, gdzie przybyli Konarzewscy jeszcze w 1920 r.