„Mysikrólik” uratował sternika Jana Styna, który po zatonięciu jednostki utrzymał się na powierzchni na kole ratunkowym, rybaków Władysława Bańkowskiego, Jana Gracę i Kazimierza Stabulewicza, którzy wydostali się na przewrócony statek, a potem dotarli do zerwanej z niego tratwy ratunkowej oraz piątego, odbywającego pierwszy w życiu rejs młodszego rybaka Mariana Uszkura, który po katastrofie znalazł się wewnątrz wywróconego do góry dnem trawlera. Po kilkudziesięciu minutach wewnątrz wywróconego statku dostrzegł luk, zdołał zanurkować i wypłynąć na powierzchnię, po czym podjął go „Mysikrólik”.
Z 12 ludzi, którzy zginęli, jeden pozostał wewnątrz wywróconego statku, trzech utonęło od razu, a wszystkich pozostałych widziano na powierzchni. Spóźniona akcja ratunkowa sprawiła, że fale rozrzuciły ich w różnych kierunkach i tylko jednego z nich, Teodora Pałyzgę, uratował statek „Italian Victoria”. „Cyranka” zatonęła przed północą, kilka godzin po przewróceniu się, zanim zdążyły podejść do niej holowniki ze sprzętem umożliwiającym wydobycie ostatniego członka załogi, który przez długi czas uderzeniami w kadłub dawał znaki życia.