Gdybym nie czuł takiej potrzeby nie zrobiłbym tego, ale ludzie nie są w stanie tego zrozumieć, ciągle zadają mi pytania 'dlaczego nagrałeś mi taki album', etc... jestem artystą, wyrażam to co czuję w danej chwili, skoro wówczas odczuwałem właśnie w ten sposób, powstał taki właśnie materiał, jestem z niego dumny!"
Tego samego roku, w listopadzie Danzig ponownie wszedł do studia i nagrał 7 utworów na nigdy nie wydaną EP-kę BleedAngel. Od tamtego czasu zespół kilkukrotnie zmieniał skład kapeli, na kolejnej płycie po raz kolejny zmienił brzmienie.
W listopadzie 1999 roku ukazał się 6:66 Satan’s Child - szósty album zespołu i spotkał się on z bardzo zróżnicowanymi reakcjami ze strony fanów i krytyków muzycznych. Zawierał mroczną muzykę z pogranicza heavy i doom metalu akcentowaną tłem elektronicznym, śpiew Glenna także był trochę inny, bardziej szepczący. W krytyce posuwano się do określenia gatunku prezentowanego na albumie jako nu metal, gatunku paradoksalnie odrzucanego przez lidera zespołu. Na tle wcześniejszych i późniejszych dokonań zespołu, płyta ta jest uważana za najsłabszą.