Teza z L’Enfant et la vie familiale sous l’Ancien Régime (1960) została częściowo zakwestionowana przez badaczy takich jak Shulamith Shahar i Barbara Hanawalt, którzy wykazali m.in. istnienie troski o dzieci i rozwinięte praktyki wychowawcze w średniowieczu.
Istotnie, dziecko bywało różnie postrzegane, ale teza Arièsa była uproszczeniem. Starożytność miała rozbudowane poglądy pedagogiczne, zdawała więc sobie sprawę ze specyfiki dzieciństwa. W średniowieczu zasadniczo postrzegano dziecko jako dorosłego w pomniejszeniu, co widać na malowidłach z epoki i szczególnych proporcjach dzieci na nich przedstawionych. Uważano, że człowiek rodzi się zasadniczo „gotowy”, tylko mniejszy. Myśl pedagogiczna zaczęła się ponownie rozwijać w renesansie (np. Filip Melanchton). Jednak szczególnie dużą uwagę dzieciństwu i dziecku zaczęto poświęcać dopiero w XIX wieku, starając się chronić je przed wrażeniami, które mogłyby zaszkodzić jego rozwojowi i otaczać dziecko bardzo regularną opieką i kontrolą, czego wcześniej nie nadużywano (w średniowieczu nie zabraniano dzieciom nawet oglądać egzekucji).