Według oficjalnej wersji popełnił samobójstwo, jednak społeczeństwo i współcześni badacze mają wątpliwości co do tej wersji.

Dokumenty archiwalne opisujące sprawę znajdują się w Moskwie i nie były udostępnione ani krewnym, ani pracownikom muzeum poświęconego kompozytorowi. Krewni Iwasiuka uważają, że został on zabity. Podobne stanowisko formułują obecnie służby bezpieczeństwa, a także medyczne zespoły badawcze. 26 stycznia 2009 roku Prokuratura Generalna Ukrainy wznowiła dawno zamkniętą już sprawę kryminalną dotyczącą śmierci kompozytora, która w 2012 roku została ponownie zamknięta ze względu na „brak jasnych dowodów na popełnienie przestępstwa”.

Został pochowany na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. W 2009 roku został pośmiertnie uhonorowany tytułem Bohatera Ukrainy przez prezydenta Wiktora Juszczenkę.

Sylwetkę kompozytora w polskiej literaturze przywołał Sławomir Gowin, autor spektaklu Czerwona ruta, który wystawił w sierpniu 2010 roku Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Przedstawienie w reżyserii Dariusza Brojka traktuje o sprawach polsko-ukraińskich poprzez piosenkę ukraińską, w tym także Czerwoną rutę Iwasiuka.