Jerzy Robert Nowak, w latach 80. XX w. członek prokomunistycznego Stronnictwa Demokratycznego, wystąpił z ostrą krytyką książki Iksowie. Oskarżył pisarza o antypolonizm i przedstawianie obrazu Polaków w bardzo niekorzystnym świetle. Książkę Spiró skrytykowali również Aleksander Gieysztor oraz István Csapláros, wieloletni kierownik katedry hungarystyki Uniwersytetu Warszawskiego. Nowak, po 1989 r. i swoim wystąpieniu z SD twierdził, książka ta została napisana na polecenie władz Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej i miała na celu przeciwdziałanie ewentualnym wpływom zrywu „Solidarności” na społeczeństwo węgierskie.
Z krytyką Nowaka polemizowała Weronika Kasprzak. Jej zdaniem publikowane w „Zdaniu” teksty Nowaka sprawiają dziś wrażenie komiczne, gdyż autor skrupulatnie obliczył, na ilu stronach powieści padają pod adresem Staszica czy Niemcewicza słowa takie jak „głupiec” czy „idiota”. Kasprzak, a także Małgorzata Szpakowska w miesięczniku „Dialog” zarzuciły ponadto Nowakowi wyrywanie z kontekstu pojedynczych zdań.