Kilkanaście niezapomnianych wyrażeń zyskało status porzekadeł czy nawet przysłów.

Krytyk rockowy Andy Gill w swojej książceDon't Think twice, It's All Right: Bob Dylan, The Early Years (1998) napisał, iż utwór ten tematy zawarte już w „Gates of Eden” przeniósł na wyższy poziom. W „Gates of Eden” krytyka „przesłonięta była obłokiem aluzji”. W „It’s Alright, Ma” Dylan nie stosował żadnych zasłon, niejasnej i zawiłej symboliki; nawet jeśli posługiwał się jakimś kodem, to był to kod współczesnej amerykańskiej kultury, który nie wymagał zawiłego dekodowania. Wszystko zostało powiedziane w sposób jasny i otwarty; Dylan spojrzał na upadłe społeczeństwo chłodnym okiem.

Już w pierwszych linijkach piosenki następujących po pierwszym wersie Darkness at the break of noon Dylan sugeruje, że duch ludzki może być pomniejszony przez konsumpcjonizm kapitalistycznego społeczeństwa. Atakuje machinacje producentów (korporacji) i przemysł reklamowy (propaganda);