Notabene, utwór nie był planowany jako historia miłosna, w której niektórzy badacze doszukiwali się nawiązania do racinowskiej FedryClaude Roy, Le génie de l’amour sublimé [w:] Zola, Paris, Hachette, 1969., lecz miał pierwotnie koncentrować się wyłącznie na dziejach zdobywania fortuny przez Saccarda i opisywać środowisko tzw. „złotej młodzieży”, szczególnie potępiane przez autoraH. Suwała, op. cit, s. 124., jak i ukazywać konsekwencje wychowania kobiet jedynie do roli żon i bywalczyń salonówH. Suwała, op. cit., s. 125.. Autor doszedł jednak do wniosku, że na poły kazirodczy romans będzie znakomitym symbolem zepsucia świata „arystokracji pieniądza”G. Robert, op. cit. s. 63.. Utwór doceniony przez jednych krytyków, został oskarżony przez innych o całkowite pogwałcenie zasad moralności oraz o obrazę CesarstwaArmand Lanoux, Dzień dobry mistrzu, s. 182-185, Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy 1957., a gazeta Le Cloche przerwała jego druk w odcinkach, notabene na prośbę samego autora, który nie chciał, by jego przyjaciel Ulbach stracił dziennikG. Robert, op.cit., s. 70.. Pierwsze wydanie rozeszło się, mimo skandalu, kiepsko (zaledwie 1000 egzemplarzy), zaś autor został uznany za notorycznego pornografaA. Lanoux, op. cit., s. 187..