W ataku złości uderzył ją kilka razy młotkiem w głowę. Zwłoki kobiety porąbał i pozostawił w wannie. Próbował zalewać je chlorkiem, aby przyspieszyć proces rozkładu, części ciała palił także w domowych warunkach. Wnętrzności kroił na kawałki i spuszczał otworem kanalizacyjnym.

12 marca 1967 miało miejsce drugie morderstwo dokonane przez Arnolda. Ofiary nie udało się zidentyfikować. Była to zapewne ponownie prostytutka, która została zwabiona do jego mieszkania. Według zeznań mordercy zabił, gdyż ofiara odkryła zwłoki swojej poprzedniczki. Jej ciało również poćwiartował.

Kolejnymi ofiarami (trzecią i czwartą) były niepełnosprawne intelektualnie prostytutki, które Arnold poznał w kwietniu i maju 1967. Stefania N. i Helga S. przez wiele godzin były wykorzystywane seksualnie, w połączeniu z biciem. Obie kobiety zostały uduszone, a ich zwłoki potraktował tak samo, jak poprzednie.