Wojskowe sądy polowe zajmowały się sprawami szpiegostwa i działań partyzanckich – jeden z takich sądów skazał na śmierć obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku.

Wprowadzony rozporządzeniem z 21 września 1939 policyjny sąd doraźny, umożliwiał stanięcie na czele sądu także dowódcy Einsatzkommando policji bezpieczeństwa (niem. Sicherheitspolizei, Sipo) lub służby bezpieczeństwa (niem. Sicherheitsdienst, SD). Sąd doraźny miał rozpatrywać sprawy w odniesieniu do zawyrokowania nielegalnego posiadania broni (według paragrafu 1 i 2 rozporządzenia o posiadaniu broni z dnia 12 września 1939).

Powołanie sądów doraźnych umożliwiło stosowanie terroru wobec społeczeństwa polskiego, poprzez stworzenie pozorów legalności. Tak zwane „postępowanie sądowe” stanowiło parodię procesu sądowego, trwającego nie dłużej jak kilkanaście minut i ograniczonego jedynie do sprawdzenia personaliów. Sąd doraźny wysłuchiwał też opinii miejscowych Niemców, np. na temat „antyniemieckiej postawy” i działalności podsądnych, po czym dokonywano egzekucji.

Wraz z zakończeniem tzw.