Po kilkuletnim pobycie powrócił do kraju. Po powrocie do Poznania został zaciągnięty do wojska i pełnił służbę w jednym z pułków poznańskich. Miał jednak tyle względów u władz, że pozwolono mu udzielać lekcji rysunków w wyższych szkołach żeńskich. Rok 1848, rok powstania wielkopolskiego, zgubnie odbił się na karierze artystycznej Jana Dutkiewicza. Zawikłany jako gorący patriota w ówczesnych wypadkach politycznych, stracił w 30. roku życia posadę nauczyciela rysunków w Poznaniu i wyjechał do majątku Radolińskich w Jarocinie, gdzie przebywał przez jakiś czas, następnie osiadł we własnym folwarku Zalesie pod Doruchowem pow. Ostrzeszów. Zarzuciwszy malarstwo, gospodarował na roli przez ponad trzydzieści lat.

Po stracie majątku przyjął posadę kasjera u Nieżychowskich w Granówku pod Kościanem. W tym czasie artysta powrócił do malarstwa. Swoje dzieła wysyła na wystawy krajowe i zagraniczne, zdobywa uznanie opinii, medale i dyplomy. Ostatnie lata spędza u syna Mieczysława w Inowrocławiu. Artysta malował dziesiątki portretów rodzin kujawskich, takich jak: Trzcińscy, Mliccy, Dąbscy, Grabscy i inni. Pozostawił też portret Radcy Sanitarnego dra Klemensa Koehlera, z którym utrzymywał bliskie kontakty. Zostawił też Dutkiewicz swój autoportret.