Większość z nich pożegnała się z drużyną narodową po nieudanym Mundialu 2002 (Portugalczycy odpadli już po fazie grupowej), chociaż kilku – Luís Figo, Rui Costa i Fernando Couto – doczekało jeszcze srebrnego medalu Euro 2004.

Od 2000 roku Portugalia obecna jest na każdym ważnym turnieju międzynarodowym. Na Mundialu 2006 podopieczni brazylijskiego szkoleniowca Luiza Felipe Scolariego awansowali bez problemów, jako jedni z pierwszych na Starym Kontynencie. Na niemieckich boiskach nowe pokolenie portugalskich zawodników (bramkarz Ricardo, Cristiano Ronaldo, Deco, Ricardo Carvalho), w czterdzieści lat po pamiętnym Mundialu, również dotarło do półfinału, w którym uległo 0:1 Francji. Inaczej niż Eusébio i jego koledzy, piłkarze Felipão przegrali w meczu o trzecie miejsce, z gospodarzami imprezy Niemcami 1:3.