Już po wyjściu z portu „Emden” zatrzymał brytyjski parowiec „Glenturret” z ładunkiem wojennym i wysłał na niego oddział abordażowy, ale nie zdążył go zatopić, gdyż od północy nadpłynął francuski stary niszczyciel „Mousquet”. Dowódca „Mousquet” również był zaskoczony i dopiero po otwarciu o 7.30 ognia przez Niemców odpowiedział ogniem, ale po krótkiej nierównej walce około 7.44 niszczyciel został zatopiony; zginęło 40 osób, a 36 zostało uratowanych przez krążownik.
Po bitwie Dowódca rosyjskiego krążownika, baron Czerkasow, który zszedł na noc z okrętu, został 11 września 1915 skazany przez sąd wojenny za zaniedbania na 3 i pół roku więzienia, degradację i wydalenie ze służby. Skazany został także na półtora roku więzienia jego zastępca, starszy oficer kapitan Kulibin, który pozostał na okręcie w noc jego zatopienia. Car jednak zmienił wyroki na skierowanie na front w stopniu marynarza (obaj później odznaczyli się w walkach, byli dekorowani krzyżami św. Jerzego i awansowali).