Hamowanie aerodynamiczne było najprostszym rozwiązaniem. Do ochrony kapsuły podczas przejścia przez atmosferę początkowo stosowano berylowe osłony termiczne. Później zmienione je na bardziej efektywne osłony ablacyjne wykorzystane w lotach orbitalnych. Również kolor kapsuły podyktowany był ochroną termiczną. Dzięki matowej czerni łatwo oddawała ciepło.

Tlen, pochodził z trzech kulistych zbiorników, umieszczonych wewnątrz statku, a wydychany dwutlenek węgla był pochłaniany przez filtr zawierający wodorotlenek litu. Wnętrze kabiny wypełnione było tlenem o ciśnieniu około 0,5 atmosfery. Ciśnienie w zbiornikach tlenu wynosiło w chwili startu 500 atm. Cyrkulację powietrza i chłodzenie kabiny zapewniały dmuchawy i wentylatory.

Pojazdy Mercury, nazywane kapsułami, były niewielkimi, jednoosobowymi statkami kosmicznymi. Astronauci żartowali, że do kapsuły Mercury się nie wsiada – ubiera się w nią. Wnętrze kabiny miało jedynie 1,7 metra sześciennego objętości. We wnętrzu, oprócz astronauty, znajdowało się 120 wskaźników, 55 przełączników, 30 bezpieczników i 35 dźwigni. Mimo konieczności zainstalowania tak dużej ilości układów, astronauta miał w kapsule mniej więcej tyle samo miejsca, co pilot w kabinie myśliwca.